Co dalej o Cyprze? Ruch lewostronny co i tak nie przeszkodziło nam w wypożyczeniu samochodu,a nawet dwóch i jazdę kilkaset kilometrów.Pierwsze kilka kilometrów E. zwracala delikatnie uwagę, ze jestem nie na swoim pasie, potem poszło z automatu. Ale umówmy sie. Na Cyprze ze zwiedzaniem słabo: Pafos, Larnaka, Limassol i Aiya Napa. Do Nikozji sie nie wybierałysmy bo szkoda było czasu, kasy - mało nas kręciła. Niestety zjeżdzajac z głównych dróg znów syf brud, zero oznakowań. Dobrze, ze google maps działało. Wiec Cypr jest piękny dla kogos kto lubi płaszczyć dupę na plaży i zwiedzanie mu jest o kant ... potrzebne. Cypr jest miejscem GORĄCYM. W sezonie - nawet nam uwielbiającym slonko trudno było wytrzymac leżąc dłuzej niż 2 godziny.
Paphos szczególnie nie urzekło, ale sie zwiedziło
Z Paphos wracając do Aija Napy zobaczyłysmy miejsce urodzenia Afrodyty. Wszyscy szli wydeptaną ścieżką pod drogą, my oczywiscie na skróty przez płoty. Pamiętam to dośc dobrze :) Polska wiocha być musi przeciez. Swietne miejsce ale .. znów. ZA DUZO turystów.
Larnakę całkowicie opuściłysmy, za to w Limassol przesłysmy sie deptakiem pare kilometrów. W upale 40 stopniowym. Ja tam przerażona byłam bo znów przy parkowaniu mi się strony pomyliły i lekko walnęłam gosciowi koło mnie w lusterko.
Chyba najlepszym momentem był rejs i
oglądanie Cavo Greco. U mnie aż łza się w oku kręciła od
ogladania tego, jaki świat jest piękny. Nie do opisania, zobaczcie
sami
Tak. Cypr jest piękny ale moim zdaniem jak już się go raz zobaczyło nie ma już po co wracać. Do zanudzenia by było. Pamietam też nasz ostatni dzien lenistwa .. Nissi Beach ouu yeach ... tam naprawdę tak pięknie jest
Zobaczyc - wrócić - jechać w inne miejsce. Tak ja odbieram Cypr :)





























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz