niedziela, 1 kwietnia 2018

CYPR POŁUDNIOWY

Cypr leży w Azji. Tak tak, w Azji. To tak ku uświadomieniu sobie. W Azji i w UE. Jak dla mnie to kraj przeciwieństw, sprzeczności. Greckie wpływy na południu mieszkają razem bogactwo kurortów i biedę wiosek. Czyste miejsca dla turystów i lokalny brud. Z E. wybralysmy Aiya Napę - miejscowosc turystyczną ze względu na najładniejszą plażę na całym południu Cypru. NIE POLECAM w sezonie. Chyba, że jesteś rozwydrzonym nastolatkiem z blantami w kieszeni, którego trzyma cały dzien upojenie alkoholowe. Było przepięknie aż do momentu ,,sezonu". Niestety w sezonie niesmak budził widok pijanych dzieciaków angielskich i wszczynanych przez nich burd. Jednak pomimo tej otoczki Cypr jest piękny z jego cavos'ami.




Co dalej o Cyprze? Ruch lewostronny co i tak nie przeszkodziło nam w wypożyczeniu samochodu,a nawet dwóch i jazdę kilkaset kilometrów.Pierwsze kilka kilometrów E. zwracala delikatnie uwagę, ze jestem nie na swoim pasie, potem poszło z automatu. Ale umówmy sie. Na Cyprze ze zwiedzaniem słabo: Pafos, Larnaka, Limassol i Aiya Napa. Do Nikozji sie nie wybierałysmy bo szkoda było czasu, kasy - mało nas kręciła. Niestety zjeżdzajac z głównych dróg znów syf brud, zero oznakowań. Dobrze, ze google maps działało. Wiec Cypr jest piękny dla kogos kto lubi płaszczyć dupę na plaży i zwiedzanie mu jest o kant ... potrzebne. Cypr jest miejscem GORĄCYM. W sezonie - nawet nam uwielbiającym slonko trudno było wytrzymac leżąc dłuzej niż 2 godziny.

Paphos szczególnie nie urzekło, ale sie zwiedziło





Z Paphos wracając do Aija Napy zobaczyłysmy miejsce urodzenia Afrodyty. Wszyscy szli wydeptaną ścieżką pod drogą, my oczywiscie na skróty przez płoty. Pamiętam to dośc dobrze :) Polska wiocha być musi przeciez. Swietne miejsce ale .. znów. ZA DUZO turystów.




Larnakę całkowicie opuściłysmy, za to w Limassol przesłysmy sie deptakiem pare kilometrów. W upale 40 stopniowym. Ja tam przerażona byłam bo znów przy parkowaniu mi się strony pomyliły i lekko walnęłam gosciowi koło mnie w lusterko.



Chyba najlepszym momentem był rejs i oglądanie Cavo Greco. U mnie aż łza się w oku kręciła od ogladania tego, jaki świat jest piękny. Nie do opisania, zobaczcie sami










Tak. Cypr jest piękny ale moim zdaniem jak już się go raz zobaczyło nie ma już po co wracać. Do zanudzenia by było. Pamietam też nasz ostatni dzien lenistwa .. Nissi Beach ouu yeach ... tam naprawdę tak pięknie jest





Zobaczyc - wrócić - jechać w inne miejsce. Tak ja odbieram Cypr :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz